grunt
  • Strona główna
  • Publikacje
  • Wydarzenia
  • O nas
    • O nas
    • Zespół
    • Instytut Grunt w mediach
  • Projekty
    • Akademia Polityk Żywnościowych
    • KAMPANIA Polski talerz przyszłości
    • Jaka polityka żywnościowa dla Rzeszowa?
    • Konsumenci o bezpieczeństwie żywnościowym
    • Akademia Lokalnego Bezpieczeństwa Żywnościowego GZM
    • Szkolenia i warsztaty
  • Baza wiedzy
  • Strona główna
  • Aktualności Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt
  • KOMENTARZ: Transformacja rolnictwa trwa. Referendum jej nie zatrzyma
Powrót do aktualności

KOMENTARZ: Transformacja rolnictwa trwa. Referendum jej nie zatrzyma

2026-07-26

Komentarz do wniosku o zarządzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej.

Odrzucenie polityki klimatycznej nie zatrzyma suszy, przymrozków ani ekstremalnych upałów. Prawdziwe pytanie nie brzmi, czy rolnictwo ma się zmieniać, ale jak przeprowadzić tę zmianę, aby zabezpieczyć produkcję i nie pozostawić rolników samych z jej kosztami.

Warunki prowadzenia produkcji rolnej zmieniają się coraz szybciej, niezależnie od tego, jak oceniamy poszczególne regulacje Unii Europejskiej. Tylko w tym roku styczeń i luty były bardzo suche, a marzec, kwiecień i maj – skrajnie suche. Do końca marca odnotowano ponad 12 tys. pożarów traw. Potem przyszły silne przymrozki, gradobicia i deszcze nawalne, a pod koniec czerwca rekordowe upały. To obraz tego, czego doświadczyło rolnictwo w zaledwie ostatnich kilka miesięcy.[1]

W takiej sytuacji obowiązkiem państwa jest zabezpieczenie warunków produkcji, a nie ograniczanie odpowiedzi do kolejnych odszkodowań wypłacanych po wystąpieniu strat. Gospodarstwa potrzebują dostępu do wody, zdrowych gleb i zdolności do utrzymania produkcji podczas ekstremalnych zjawisk. To od tego zaczyna się konkurencyjność. Bez stabilnej produkcji nie będzie czego czynić konkurencyjnym.

Uzasadnienie referendum szczegółowo opisuje koszty polityki klimatycznej, ale nie wyjaśnia, w jaki sposób odrzucenie jej całego kierunku miałoby zabezpieczyć gospodarstwa przed suszą, utratą żyzności gleb, przymrozkami czy ekstremalnymi temperaturami. A to właśnie te zagrożenia już dziś destabilizują produkcję rolną.

Najważniejsze wnioski

1. Zmiana warunków produkcji już trwa

Tegoroczny sezon pokazał, że rolnictwo potrzebuje przede wszystkim inwestycji ograniczających ryzyko, a nie wyłącznie rekompensat wypłacanych po kolejnych stratach.

2. Referendum nie pozwala ocenić konkretnych rozwiązań

Różne regulacje, sektory oraz rodzaje kosztów i korzyści sprowadzono do jednego „tak” albo „nie”. Nie można jednocześnie poprzeć środków na modernizację gospodarstw i zakwestionować źle zaprojektowanych obowiązków.

3. Nakłady inwestycyjne nie są tym samym co strata

Kwotę 3,5 bln zł przedstawiono jako koszt polityki klimatycznej, chociaż Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu mówi o inwestycjach między innymi w energetykę, sieci, transport, budynki i infrastrukturę. Uczciwy bilans powinien uwzględniać również majątek powstały dzięki tym inwestycjom oraz koszty zaniechania.[2]

4. Polska powinna wpływać na wspólną politykę

Rozpoczyna się kluczowy etap rozmów o Wspólnej Polityce Rolnej i unijnym budżecie po 2027 roku. Polskim interesem jest zabieganie o większe środki, prostsze zasady i rozwiązania dostosowane do naszej struktury gospodarstw.

5. Rolnicy nie mogą zostać sami z kosztami zmiany

Potrzebują finansowania działań prewencyjnych, dostępnego doradztwa, stabilnych zasad, skuteczniejszych ubezpieczeń oraz ochrony przed importem niespełniającym europejskich standardów.

Referendum nie pozwala wybrać dobrych rozwiązań

Największą słabością proponowanego referendum jest sprowadzenie skomplikowanego wyboru do odpowiedzi „tak” albo „nie”. Obywatele nie otrzymują możliwości oceny, które rozwiązania należy zmienić, które lepiej sfinansować, a które wdrażać wolniej. Mają wypowiedzieć się o całej europejskiej polityce klimatycznej, obejmującej wiele regulacji, sektorów i instrumentów.[3]

Nie można w takim głosowaniu jednocześnie poprzeć środków na retencję wody, modernizację gospodarstw czy rozwój odnawialnych źródeł energii i sprzeciwić się nadmiernej biurokracji, niedostosowanym terminom albo obowiązkom niewspółmiernym do możliwości mniejszych gospodarstw. Tymczasem właśnie takiej oceny konkretnych instrumentów potrzebujemy.

Asymetryczne są również objaśnienia odpowiedzi. „TAK” przedstawiono jako zgodę na katalog kosztów i obciążeń, natomiast „NIE” – jako obietnicę ochrony obywateli, przemysłu i rolnictwa. Nie wyjaśniono jednak, co dokładnie miałoby nastąpić po odrzuceniu polityki klimatycznej ani jak państwo zamierzałoby chronić rolników przed zagrożeniami już dziś destabilizującymi produkcję.

Szczególnie problematyczny jest sposób przedstawienia kwoty 3,5 bln zł. W uzasadnieniu referendum nazwano ją łącznym kosztem polityki klimatycznej. Tymczasem dokumenty rządowe wskazują, że są to prognozowane nakłady inwestycyjne w scenariuszu przyspieszonej transformacji w latach 2026–2040. Obejmują one między innymi produkcję energii, sieci przesyłowe i dystrybucyjne, magazyny energii, transport, budynki i infrastrukturę.[2] Nakład inwestycyjny nie jest automatycznie stratą. Pozostawia trwały majątek, może zmniejszać zależność od importowanych paliw, poprawiać bezpieczeństwo energetyczne i ograniczać przyszłe wydatki. Rzetelny bilans powinien pokazywać oddzielnie koszty regulacji, potrzeby inwestycyjne, źródła finansowania, spodziewane oszczędności oraz koszty zaniechania. Tego w konstrukcji referendum zabrakło.

Woda i zdrowa gleba są podstawą produkcji

Podstawowe cele transformacji: ochrona gleby, zatrzymywanie wody, odbudowa materii organicznej, ograniczanie erozji, zwiększanie różnorodności upraw i zmniejszanie zależności od coraz droższych środków produkcji nie są działaniami wymierzonymi w rolnictwo. Są warunkiem jego długoterminowego funkcjonowania.

Czy zatrzymywanie wody w krajobrazie osłabia rolnictwo? Czy odbudowa próchnicy, poprawa struktury gleby i ochrona jej przed erozją zmniejszają zdolność gospodarstw do produkcji? Jest odwrotnie. To właśnie te działania zwiększają zdolność gospodarstw do utrzymania plonów w warunkach suszy, gwałtownych opadów i coraz większej nieprzewidywalności pogody.

Rolnictwo jest również silnie uzależnione od globalnych cen gazu, paliw, nawozów, pasz i innych środków produkcji. Każdy kryzys energetyczny, konflikt geopolityczny czy zakłócenie handlu przenosi się na koszty prowadzenia gospodarstwa. Zmniejszanie tej zależności – między innymi przez poprawę żyzności gleb, bardziej efektywne wykorzystanie nawozów, produkcję energii i rozwój lokalnego przetwórstwa – jest działaniem na rzecz bezpieczeństwa ekonomicznego rolników.

Pokazały to także tegoroczne dyskusje podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce. Rozmowa nie koncentrowała się już wyłącznie na tym, czy warunki prowadzenia produkcji rolnej się zmienią, ale przede wszystkim na tym, jak gospodarstwa mają na te zmiany odpowiadać.

Rolnicy już inwestują w retencję, poprawę struktury gleby, preparaty biologiczne, odnawialne źródła energii, przetwórstwo i sprzedaż bezpośrednią. Nie wszyscy mają jednak taki sam dostęp do kapitału, wiedzy i doradztwa. Polityka publiczna nie powinna ograniczać się do wyznaczania celów. Musi zapewnić różnym gospodarstwom realne i sprawiedliwe możliwości ich osiągnięcia.

Polska powinna walczyć o lepszą wspólną politykę

Jesteśmy na etapie, na którym trzeba zaakceptować zmieniające się warunki i aktywnie pracować nad konkretnymi instrumentami zwiększającymi odporność rolnictwa: przyszłą Wspólną Polityką Rolną, planami adaptacji, systemem ubezpieczeń, doradztwem oraz finansowaniem działań prewencyjnych.

Problem ma charakter ponadnarodowy. Susze, ekstremalne zjawiska pogodowe, ceny energii i nawozów, bezpieczeństwo żywnościowe oraz funkcjonowanie rynków rolnych nie zatrzymują się na granicach Polski. Dlatego odpowiedzią powinno być aktywne kształtowanie wspólnej polityki oraz budowanie koalicji państw zabiegających o jej zmianę, większą elastyczność i odpowiednie finansowanie.

Rozpoczęły się negocjacje dotyczące WPR i unijnego budżetu na lata 2028–2034. Propozycje obejmują między innymi wsparcie dochodów, reagowanie kryzysowe, instrumenty zarządzania ryzykiem oraz inwestycje zwiększające odporność rolnictwa na niedobory wody i zmianę klimatu.[4] To właśnie teraz Polska powinna zabiegać o rozwiązania dostosowane do naszej struktury rolnictwa, w tym do potrzeb małych i średnich gospodarstw.

Trudno skutecznie negocjować duże środki europejskie na adaptację i modernizację gospodarstw, jednocześnie politycznie podważając cały kierunek, w ramach którego środki te są przyznawane. Polskim interesem jest wykorzystanie europejskich negocjacji do poprawienia zasad, zwiększenia finansowania i uzyskania większej elastyczności, a nie rezygnacja z wpływu na ich kształt.

Rolnicy nie mogą zostać sami z kosztami zmiany

Konieczność zmiany nie oznacza zgody na dowolne regulacje. Rolnicy mają uzasadnione obawy. Nie każda regulacja środowiskowa jest rozsądna tylko dlatego, że realizuje „zielony” cel. Trzeba krytycznie rozmawiać o tempie zmian, nadmiernej biurokracji, braku finansowania, niestabilności przepisów oraz niedostosowaniu wymagań do możliwości różnych gospodarstw.

Nie wystarczy nakładać na rolników kolejne wymagania dotyczące ochrony gleby, retencji wody czy ograniczania emisji. Potrzebne są środki na inwestycje i działania prewencyjne, dostępne doradztwo oraz stabilne zasady pozwalające planować rozwój gospodarstw.

System ubezpieczeń powinien wspierać budowanie odporności, a nie uruchamiać się dopiero po wystąpieniu strat. Gospodarstwa realizujące działania ograniczające ryzyko powinny otrzymywać lepsze warunki ubezpieczenia. Rolnicy powinni być również wynagradzani za ochronę gleby, retencję wody oraz inne usługi środowiskowe, z których korzysta całe społeczeństwo.

Nie można także wymagać od europejskich producentów spełniania wysokich standardów, pozostawiając ich w nierównej konkurencji z importem powstającym według mniej rygorystycznych zasad. Odpowiedzią nie powinno być jednak obniżanie standardów w Polsce, lecz egzekwowanie zasady wzajemności, skuteczna kontrola importu i budowanie rynku wynagradzającego jakość.

Można krytykować tempo i sposób wdrażania zmian, domagać się prostszych przepisów, większego finansowania i skuteczniejszej ochrony rynku, nie tworząc przy tym fałszywego wyboru między polityką klimatyczną a ochroną rolnictwa.

Odrzucenie całego kierunku polityki klimatycznej nie zatrzyma suszy, przymrozków ani ekstremalnych upałów. Nie odbuduje gleby, nie rozwiąże problemu dostępu do wody, nie zmniejszy zależności gospodarstw od globalnych cen energii i środków produkcji ani nie zapewni rolnikom stabilnych dochodów.

Polskie rolnictwo nie potrzebuje wyboru między transformacją a przetrwaniem. Potrzebuje świadomie zaplanowanej transformacji, która pozwoli mu przetrwać.

Źródła

[1] Dane dotyczące warunków pogodowych i niedoborów opadów: IMGW – charakterystyka warunków klimatycznych w maju 2026 roku oraz IMGW – charakterystyka warunków klimatycznych w czerwcu 2026 roku. Dane dotyczące pożarów traw: informacje KG PSP przytoczone przez PAP. Informacje o stratach spowodowanych przymrozkami, gradobiciami i deszczami nawalnymi: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – przymrozki oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – gradobicia i deszcze nawalne.

[2] Załącznik nr 5 do Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu – finansowanie transformacji klimatyczno-energetycznej.

[3] Projekt postanowienia o zarządzeniu ogólnopolskiego referendum – druk senacki nr 802.

[4] Komisja Europejska – Wspólna Polityka Rolna po 2027 roku.

Żywność, rolnictwo i my

Interesują cię: bepieczeństwo żywnościowe, lokalne polityki żywnościowe, rolnictwo, krótkie łańcuchy dostaw oraz rozwój lokalnej żywności?  Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z naszymi działaniami!

Proszę czekać

Dziękujemy!

Zobacz inne aktualności

Mozaika Bio w GreenTable Bistro – bioróżnorodność jako fundament odporności środowiska, gospodarki i systemu żywnościowego

2026-07-05

Mozaika Bio w GreenTable Bistro – bioróżnorodność jako fundament odporności środowiska, gospodarki i systemu żywnościowego

2 czerwca 2026 roku w warszawskim GreenTable Bistro Instytut Strategii Żywnościowych Grunt poprowadził warsztat „Mozaika Bio – bioróżnorodność jako fundament odporności środowiska, gospodarki i systemu żywnościowego”. Przy lokalnie i sezonowo zastawionym stole mieliśmy okazję rozmawiać o związku bioróżnorodności z produkcją żywności oraz o potrzebie zwiększania dostępu do lokalnych produktów. 

Czytaj dalej

II Kongres Miasta dla Suwerenności Żywnościowej – duma z pracy rolnika, agrointegracja i bezpieczeństwo żywnościowe

2026-06-28

II Kongres Miasta dla Suwerenności Żywnościowej – duma z pracy rolnika, agrointegracja i bezpieczeństwo żywnościowe

II Kongres Miasta dla Suwerenności Żywnościowej to przestrzeń pogłębionej rozmowy o tym, jak miasta, samorządy, rolnicy, instytucje publiczne, naukowcy i konsumenci mogą wspólnie budować odporne lokalne systemy żywnościowe. Wydarzenie pokazało, że suwerenność żywnościowa nie jest wyłącznie kwestią produkcji jedzenia, lecz szerokim zagadnieniem obejmującym klimat, zdrowie, planowanie przestrzenne, relacje społeczne, infrastrukturę, edukację, bezpieczeństwo państwa oraz przyszłość pracy w rolnictwie.

Czytaj dalej

Bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się lokalnie. Trwa cykl warsztatów dla gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

2026-06-27

Bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się lokalnie. Trwa cykl warsztatów dla gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii

Jaką rolę mogą odegrać samorządy w budowaniu bezpieczeństwa żywnościowego? Czy żywność może być narzędziem adaptacji do zmiany klimatu, poprawy zdrowia mieszkańców i zwiększania odporności lokalnych społeczności? To właśnie wokół tych pytań koncentruje się realizowany przez Instytut Strategii Żywnościowych „Grunt” cykl warsztatów dla przedstawicieli 41 gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Czytaj dalej

Bez kobiet nie będzie odpornego systemu żywnościowego. Wnioski po konferencji w Bolesławowie

2026-05-15

Bez kobiet nie będzie odpornego systemu żywnościowego. Wnioski po konferencji w Bolesławowie

11 maja 2026 roku w Bolesławowie dr Paulina Sobiesiak-Penszko, prezeska Instytutu Strategii Żywnościowych „Grunt”, wzięła udział w konferencji poświęconej roli kobiet w transformacji systemu rolno-spożywczego oraz budowaniu odporności i bezpieczeństwa. W wystąpieniu „Transformacja rolnictwa z udziałem kobiet. Od niewidzialnej pracy do widzialnego wpływu” pokazała, że rozmowa o kobietach w rolnictwie jest jednym z warunków powodzenia transformacji i budowania bezpieczeństwa. 

Czytaj dalej

grunt

Instytut Strategii Żywnościowych Grunt
biuro@instytutgrunt.org
tel: +48 573 046 227


KRS 0001121339
NIP 9512602712
REGON 529387328

Copyright by Instytut Strategii Żywnościowych "Grunt" 2025. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Polityka prywatności