grunt
  • Strona główna
  • Publikacje
  • Wydarzenia
  • O nas
    • O nas
    • Zespół
    • Instytut Grunt w mediach
  • Projekty
    • Akademia Polityk Żywnościowych
    • KAMPANIA Polski talerz przyszłości
    • Jaka polityka żywnościowa dla Rzeszowa?
    • Konsumenci o bezpieczeństwie żywnościowym
    • Szkolenia i warsztaty
  • Baza wiedzy
  • Strona główna
  • Baza wiedzy
  • Kto będzie nas karmić? Kryzys zawodu rolnika i przyszłość polskiego rolnictwa
Powrót do bloga

Kto będzie nas karmić? Kryzys zawodu rolnika i przyszłość polskiego rolnictwa

2025-05-02

Za nami Wielkanoc i gorące dyskusje o rosnących cenach żywności. Tymczasem w cieniu medialnych nagłówków kryje się mniej oczywisty, ale fundamentalny problem: kryzys zawodu rolnika. Co grozi polskiemu rolnictwu i jak możemy temu przeciwdziałać?

Najnowsze badania More in Common [1] pokazują, że zaledwie 42% rolników wierzy, że ich gospodarstwo przetrwa kolejną dekadę. Według danych ze Spisu Rolnego 2020, średni wiek polskiego rolnika przekracza dziś 50 lat. Tylko 3,2% stanowią osoby poniżej 30. roku życia, a 15,1% – osoby w wieku 30–39 lat. Najliczniejszą grupę (54,2%) stanowią użytkownicy gospodarstw w wieku 40–60 lat. Brak młodych następców w rodzinnych gospodarstwach może wkrótce okazać się poważnym ciosem dla krajowej produkcji żywności. Od lat obserwujemy trend coraz większej koncentracji ziemi i zasobów – większe gospodarstwa łatwiej odnajdują się w realiach rynkowych. Ale dobrze byłoby, gdyby ten proces wynikał z przemyślanej strategii rozwoju rolnictwa, a nie był jedynie skutkiem kryzysu pokoleniowego.

Niektórzy mogą uznać tę sytuację za spełnienie marzenia o nowoczesnym, wydajnym i dochodowym rolnictwie. Jednak czy to naprawdę marzenie dostosowane do współczesnych wyzwań? Czy zależy nam na tym, aby coraz mniejsza liczba wielkich gospodarstw produkowała żywność, którą później przetwarzają i dystrybuują globalne koncerny? Trudno powiedzieć, czy taki model poradzi sobie w obliczu kryzysów geopolitycznych i zmian klimatu. Pozostaje też pytanie, czy zapewni powszechny dostęp do świeżej, różnorodnej i dobrej jakości żywności.

Patrząc strategicznie – z punktu widzenia bezpieczeństwa i suwerenności żywnościowej – bardziej sensowne wydaje się budowanie systemu żywnościowego opartego na zróżnicowanej strukturze, łączącej zarówno duże gospodarstwa, jak i małe oraz średnie. Wszystkie te podmioty mają do odegrania istotną rolę.

Duże gospodarstwa coraz lepiej radzą sobie we współpracy z supermarketami czy korporacjami.  Natomiast małe i średnie – mają coraz mniej przestrzeni do działania. A to właśnie one są często źródłem świeżej, lokalnej żywności. Jeśli nic się nie zmieni, w niedalekiej przyszłości możemy zmierzyć się z poważnym deficytem dostępu do produktów, które dziś tak cenimy.

Kryzys zawodu rolnika

Polscy rolnicy i rolniczki coraz częściej mają poczucie, że są pozostawieni sami sobie. Nie czują wsparcia ani ze strony rządu, ani Unii Europejskiej, ani mediów czy polityków. Wielu przyznaje, że stracili zaufanie do instytucji publicznych – zbyt wiele razy ich oczekiwania zostały zawiedzione. To poczucie osamotnienia rodzi frustrację, zmęczenie i wypalenie. Doświadczenia wielu rolników pokazują, że codzienna praca jest wyczerpująca i przytłaczająca, a jednocześnie społeczeństwo często nie dostrzega jej wartości. Zamiast uznania, rolnicy słyszą krzywdzące komentarze, że „żyją z dotacji”. W rzeczywistości wielu z nich boryka się z poważnymi problemami finansowymi.

Jak czytamy w raporcie More in Common, Dumni i niewysłuchani. Polscy rolnicy o wyzwaniach i przyszłości, rolnictwo w Polsce stoi dziś w obliczu ogromnych wyzwań:

  • rosnące koszty produkcji,
  • niestabilne rynki zbytu,
  • nieuczciwe praktyki handlowe,
  • coraz dotkliwsze skutki zmiany klimatu.

Ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak susze (38%) i powodzie (16%), są wskazywane przez rolników jako jedne z głównych przyczyn strat finansowych. Ponad 60% z nich wyraża zaniepokojenie pogarszającym się stanem środowiska.

W obliczu tak dużej niepewności wielu rolników szuka dodatkowego źródła dochodu poza gospodarstwem. Z kolei młode pokolenie nie widzi przyszłości w pracy na roli. Wybiera zawody dające większą stabilność finansową, więcej wolnego czasu i możliwość… wzięcia urlopu – co dla rolnika nadal nie jest oczywistością.

Konwencjonalny model rolnictwa okazuje się niewydolny i niesatysfakcjonujący, szczególnie dla mniejszych gospodarstw. Co więcej, świadomość braku następcy zniechęca rolników do inwestowania i wprowadzania zmian. Nie mają bowiem komu przekazać dorobku swojego życia – a bez perspektyw na przyszłość trudno mówić o odnowie polskiego rolnictwa.

Może jednak eko?

Choć rozwój rolnictwa ekologicznego w Polsce nie budzi dziś wielkiego optymizmu, a władze nie przedstawiają ambitnych planów w tym obszarze, badania More in Common pokazują coś bardzo ciekawego. Okazuje się, że praktyki ekologiczne pozytywnie wpływają na samopoczucie i nastawienie rolników. Rolnicy ekologiczni czerpią z pracy większą satysfakcję i chętniej zachęcają swoje dzieci do pozostania w zawodzie. Na pytanie: „Jeśli Pana/Pani dziecko lub inny młody członek rodziny chciałby zostać rolnikiem/rolniczką, czy zachęciłby/zachęciłaby go Pan/Pani do tego?” aż 71% rolników ekologicznych odpowiedziało twierdząco. W grupie rolników konwencjonalnych ten odsetek wyniósł tylko 45%.

Co równie ważne, aż 66% gospodarstw ekologicznych wierzy, że ich gospodarstwa przetrwają kolejne dziesięć lat. To wyraźny sygnał większej wiary w przyszłość i odporność na wyzwania.

Ekologiczna, zrównoważona produkcja nie tylko odpowiada na problemy środowiskowe. Może także zwiększać odporność gospodarstw oraz pomagać im wyróżnić się na rynku, szczególnie w obliczu rosnących oczekiwań coraz bardziej świadomych konsumentów.

Już teraz widzimy rosnącą grupę osób szukających świeżej, lokalnej żywności. Są gotowi kupować w ramach krótkich łańcuchów dostaw, wspierając przy tym lokalnych producentów. Niestety, często napotykają na bariery logistyczne oraz trudności w znalezieniu dostawców.

W dużych miastach działają co prawda kooperatywy spożywcze, targi, bazary, Rolnictwo Wspierane Społecznie czy sklepy ekologiczne. Jednak wciąż są to rozwiązania dla bardziej zdeterminowanych klientów, a nie powszechny standard.

Dlatego tak ważne jest silne wsparcie państwa dla rozwoju rolnictwa ekologicznego. Szczególnie potrzebują go małe i średnie gospodarstwa, które mają potencjał, by zaspokajać potrzeby lokalnych społeczności i budować bardziej sprawiedliwy, zdrowy oraz odporny system żywnościowy.

Czy miasto wychowa nowe pokolenie rolników?

W obliczu rosnącego zapotrzebowania na świeżą, lokalną i wysokojakościową żywność, coraz więcej miast – choć w Polsce na razie dość nieśmiało – bierze sprawy w swoje ręce. Przykłady płyną z zagranicy, gdzie miasta nie tylko myślą o żywieniu mieszkańców, ale aktywnie angażują się w produkcję żywności.

We Francji już kilkadziesiąt samorządów zdecydowało się na prowadzenie własnych farm miejskich, by zapewnić zrównoważoną żywność placówkom żywienia zbiorowego. (więcej o tych dobrych praktykach można znaleźć m.in. w relacji z webinaru „Wprowadzenie żywności ekologicznej do polskich szkół i przedszkoli”, zorganizowanego przez Koalicję Żywa Ziemia).

Pionierem była miejscowość Mouans-Sartoux na południu Francji, gdzie intensywna urbanizacja doprowadziła do zaniku lokalnego rolnictwa. W 2008 roku, nie mogąc znaleźć lokalnych producentów ekologicznych do zaopatrzenia szkolnych stołówek, władze miasta postanowiły… stworzyć własną farmę. Tak powstała pierwsza miejska farma, zatrudniająca rolnika na etacie opłacanym z budżetu miejskiego.

Dziś na sześciohektarowym terenie pracuje trzech rolników, produkując 26 ton warzyw rocznie, co pokrywa aż 96% zapotrzebowania szkolnych stołówek. Farma to nie tylko źródło żywności – działa przy niej także centrum edukacji o zrównoważonym żywieniu, w którym dzieci uczą się, skąd pochodzi ich jedzenie i dlaczego warto o nie dbać.

Podobną drogą podąża już Wrocław, rozwijając inicjatywy miejskiej produkcji i edukacji żywnościowej.

Miejska suwerenność żywnościowa, edukacja w szkołach, ogrody społeczne, farmy miejskie – to wszystko może stać się zaczątkiem nowego pokolenia rolników. Być może to oni w przyszłości zdecydują się opuścić miasto, by na nowo ożywić wieś. Ci młodzi, świadomi ludzie mogą wypełnić lukę po rówieśnikach, którzy przez dekady wybierali odwrotny kierunek migracji.

To wizja bardzo optymistyczna – ale nie nierealna. W skali mikro już się dzieje. Aby zadziałała na większą skalę, potrzebujemy miejskich polityk żywnościowych, które stawiają na zrównoważony rozwój. A także przyjaznych warunków prawnych i realnego wsparcia dla krótkich łańcuchów dostaw, ekologicznego rolnictwa i edukacji żywieniowej.

Miasta mogą być nie tylko konsumentami – mogą też wychowywać przyszłych producentów.


[1] Dumni i niewysłuchani. Polscy rolnicy o wyzwaniach i przyszłości, More in Common Polska, marzec 2025.

Żywność, rolnictwo i my

Interesują cię: bepieczeństwo żywnościowe, lokalne polityki żywnościowe, rolnictwo, krótkie łańcuchy dostaw oraz rozwój lokalnej żywności?  Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z naszymi działaniami!

Proszę czekać

Dziękujemy!

Zobacz inne artykuły

Lokalna polityka żywnościowa – plan działania w oparciu o dane

2026-04-08

Lokalna polityka żywnościowa – plan działania w oparciu o dane

Każdy dokument strategiczny powinien powstać w oparciu o rzetelnie zebrane i przeanalizowane dane. Polityka żywnościowa również. W tym przypadku trudność polega na tym, że nie istnieją w Polsce dokumenty, które mogłyby stanowić algorytm postępowania lub przynajmniej inspirację. Dostępne są wzorce zagraniczne, właściwie z całego świata. Tu jednak stale należy mieć na uwadze przemyślaną adaptację tamtych pomysłów do tutejszych realiów.

Czytaj dalej

Pakt Mediolański – czym jest i jak do niego przystąpić

2026-03-03

Pakt Mediolański – czym jest i jak do niego przystąpić

W 2015 roku w Mediolanie odbyła się Światowa Wystawa EXPO, której hasło brzmiało „wyżywić planetę, energia dla życia”. Po raz pierwszy od początków idei światowych wystaw, czyli od 1851 roku, tematem wiodącym uczyniono ex aequo żywność i energię. Dwa odmienne zasoby, które traktujemy jak wielką oczywistość dnia codziennego, a których brak może spowodować chaos i załamanie znanego nam porządku świata. 

Czytaj dalej

Jak zbudować silny lokalny rynek żywności?

2026-03-10

Jak zbudować silny lokalny rynek żywności?

Rozwój lokalnych rynków żywności stanie się jednym z ważniejszych elementów polityk miejskich, zdrowotnych i gospodarczych. Powód jest prosty: lokalne systemy żywnościowe zwiększają odporność miast, skracają łańcuchy dostaw, wzmacniają lokalne gospodarki i poprawiają jakość żywienia mieszkańców.

Czytaj dalej

grunt

Instytut Strategii Żywnościowych Grunt
biuro@instytutgrunt.org
tel: +48 573 046 227


KRS 0001121339
NIP 9512602712
REGON 529387328

Copyright by Instytut Strategii Żywnościowych "Grunt" 2025. Wszelkie prawa zastrzeżone.

  • Polityka prywatności