2026-04-08
W odróżnieniu od opinii i przypuszczeń, z danymi się nie dyskutuje. Mogą zaskakiwać, bo nasz mózg ma tendencje do uznawania, że to co aktualnie widzimy lub to czego doświadczamy jest jedyną słuszną reprezentacją rzeczywistości. Innymi słowy uznajemy, że to, co widzimy jest obrazem całości, a nie jedynie jej fragmentu. Tak jednak nie jest, i wiele czynników czy wskaźników opisujących miasto jest różnych nie tylko w dzielnicach, ale nawet w pojedynczych osiedlach.
Niepodważalną wartością danych jest parametryzowanie zjawiska, dzięki czemu możemy je lepiej zrozumieć i opisać, a w ślad za tym zaproponować skuteczne narzędzia zmiany. Zbiorem takich właśnie narzędzi powinna być polityka żywnościowa miasta. Wartością dodaną poznawania systemu żywnościowego jest fakt, że często badając jedną rzecz, odkrywamy inne.
Posiadanie polityki żywnościowej nie jest obligatoryjne w świetle prawa, ani też konieczne do zarządzania gminą. Jednak poświęcenie uwagi zapisom Paktu Mediolańskiego lub chwila refleksji nad tak zmienną i niepewną obecnie sytuacją geopolityczną oraz światowymi trendami powinna dać do myślenia. Zmiana klimatu i pustynnienie wielu żyznych dotąd rejonów świata są faktem, podobnie jak konflikty zbrojne i decyzje polityczne zakłócające łańcuchy dostaw żywności. Nie bez znaczenia jest fakt, że Polska nie ma krajowej polityki żywnościowej, a produkcja, przetwórstwo i obrót żywnością regulowane są przez różne akty prawne, często nie widzące się nawzajem. Zapewne jest to problem nie tylko Polski, bo na całym świecie liczba samorządów traktujących żywność jak zasób strategiczny wciąż rośnie; rośnie liczba samorządów, które postanowiły „wziąć sprawy w swoje ręce” i wykorzystać dostępne dla siebie narzędzia, by nie tylko dbać o obecne i przyszłe bezpieczeństwo żywnościowe swoich mieszkańców, ale też dostosowywać się do zmian klimatu. Bo przecież duża część działań związanych z żywnością w mieście to procesy mitygacyjne i adaptacyjne do zmian klimatu.
O tym, jak Wrocław przygotowuje się do stworzenia miejskiej polityki żywnościowej, dowiedzą się Państwo w pierwszym webinarze Akademii Polityk Żywnościowych. Zapraszamy do rejestracji, aby otrzymać bezpłatny dostęp do materiałów.
Jednostka samorządu terytorialnego jest prawdziwą kopalnią danych dotyczących własnego systemu żywnościowego. Żywienie w żłobkach, przedszkolach, szkołach podstawowych, bursach, kuchniach centralnych, kantynach szpitalnych (jeśli gmina zarządza szpitalem). To cały obszar związany z opieką socjalną, osobami w trudnej sytuacji i/lub zagrożonymi wykluczeniem społecznym. To produkcja żywności w mieście; ogrody przydomowe, działkowe, społeczne, a także – głównie na obrzeżach – pozostałości regularnych gospodarstw rolnych, wessanych w granice administracyjne przez rozrastające się miasto. Dalej: targowiska, hale kupieckie, jarmarki okolicznościowe, sprzedaż sezonowa i okazjonalna. Rozwijający się dynamicznie sektor HoReCa z całą gamą restauracji, barów, kawiarni, hoteli – podstawa funkcjonowania wielu gmin turystycznych. No i cała wielka grupa tematów związanych z przeciwdziałaniem marnowaniu żywności.
Wiele cennych danych zawierają doroczne raporty o stanie gminy, założenia polityk społeczno-gospodarczych, sprawozdania z realizacji polityk i programów sektorowych i inne dokumenty planistyczne.
Realną pomocą w usystematyzowaniu wiedzy mogą służyć ramy Paktu Mediolańskiego. Znajdziemy tu nie tylko podział na 6 dużych obszarów systemu żywnościowego miasta (zarządzanie, zrównoważona dieta i żywienie, dostępność społeczna i ekonomiczna, produkcja żywności, łańcuchy dostaw i dystrybucji oraz odpady żywnościowe), ale też propozycje, co w każdym z tych obszarów można uwzględnić, co zbadać. I znowu – nie jest to gotowa lista do kopiowania, lecz „podręczny zestaw inspiracyjny” do poukładania wiedzy o całkiem nowym, a jednocześnie ogromnym temacie.
Zbierając informacje nie zapominajmy o takich instytucjach, jak GUS, ARiMR, KOWR, branżowe Państwowe Instytuty Badawcze i – oczywiście – wyższe uczelnie, prowadzące działalność badawczą w obszarach związanych z żywnością. Dobrze jest też monitorować raporty opracowywane i publikowane przez wyspecjalizowane organizacje pozarządowe i think tanki związane z tematem. Wiele z nich wydaje niezwykle wartościowe materiały, mogące rozszerzyć horyzont i zainspirować do dalszych poszukiwań.
Dla uzyskania w miarę pełnego obrazu sytuacji warto jest zestawiać ze sobą wyniki badań. Dla przykładu: ludzie deklarują, że jedzą mniej mięsa. Jednak inne badanie wskazuje, że w wolumenie marnowanej żywności odsetek wyrzucanego mięsa wzrasta. Konkluzja z pojedynczego badania jest zupełnie inna niż z porównania obu. Jest też przyczynkiem do zastanowienia się, dlaczego tak się dzieje, a odpowiedź na to pytanie może okazać się pomysłem na świetny projekt, zmieniający postawy społeczne.
O tym, jak dużym wyzwaniem może się okazać poznawanie systemu żywnościowego miasta świadczy już sama definicja systemu. Christopher Bene, badacz systemów żywnościowych krajów rozwijających się twierdzi, że jest to zbiór różnych zjawisk, elementów i osób, które wpływają na to, co jemy, ale też są kształtowane/zmieniane przez to, co jemy. W skład systemu żywnościowego wchodzą zatem takie obszary, jak produkcja żywności, transport i dystrybucja, konsumpcja oraz odpady. To ogromne zbiory mniejszych elementów, z których każdy ma swoją historię, specyfikę, miejsce w sieci powiązań, finanse, siły nacisku, etc. Taki jest system żywnościowy kraju; takie są systemy żywnościowe miast, miasteczek i wsi.
Zainteresowanie samorządów własnymi systemami żywnościowymi jest stosunkowo nowym zjawiskiem. Dotychczas zajmowano się systemem żywnościowym na poziomie kraju; dlatego też większość zjawisk związanych z tym obszarem było i jest definiowanych dla całej Polski. Jednym z kluczowych pojęć opisujących krajowy system żywnościowy jest samowystarczalność żywnościowa. Jest to stopień, w jakim krajowa produkcja pokrywa krajowe zużycie surowców lub półproduktów żywnościowych. Dzięki niemu ekonomiści wiedzą, ile czego należy importować, aby tego w kraju nie zabrakło. W naturalny sposób pojawia się pytanie: czy można w jakiś sposób wyliczyć wskaźnik samowystarczalności dla miast?
Zapisz się, by otrzymać powiadomienie o kolejnym spotkaniu oraz dostęp do nagrań i materiałów.
Aby ukończyć rejestrację, sprawdź skrzynkę e-mail i potwierdź adres.
Wiadomość może być w spamie lub koszu.
W 2023 roku zespół badawczy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu postanowił zmierzyć się z tym tematem i zbadać potencjalną samowystarczalność miasta. Do tego celu zaproponowano zupełnie nową metodę badawczą. Otóż w oparciu o dane GUS dla miast wielkości Wrocławia określono przeciętny koszyk zakupowy mieszkańca. Następnie zmodyfikowano go o zastępniki produktów, które nie występują w naszym klimacie (jak np. ryż), przy zachowaniu założonego zapotrzebowania kalorycznego. Wartości te przeliczono w odniesieniu do liczby mieszkańców miasta i zestawiono je z wielkością gruntów rolnych na obszarze Wrocławskiego Obszaru Funkcjonalnego (WrOF). Z tej konfrontacji wiemy, że Wrocław może być miastem potencjalnie samowystarczalnym żywnościowo, jeśli:
a. będzie dobrze żył z sąsiednimi gminami rolniczymi
b. mieszkańcy zmodyfikują swoją obecną dietę w kierunku zmniejszenia spożycia mięsa na rzecz warzyw.
Badanie to było pierwszą i niewątpliwie prekursorską analizą przeprowadzoną na bardzo różnorodnych danych i pozwoliło spojrzeć na miasto, na jego obszar funkcjonalny i mieszkańców z zupełnie innej perspektywy.
Sam proces badawczy obfitował też w przykłady ilustrujące istotę analizowanych danych. I tak dla przykładu – za punkt odniesienia opracowania przyjęto 2020 rok z uwagi na największy dostępny zakres danych związanych z rolnictwem, co wynikało z faktu przeprowadzenia w tym roku Powszechnego Spisu Rolnego. Niezbędną do analiz liczbę mieszkańców Wrocławia przyjęto dla tego samego 2020 roku, aby zapewnić porównywalność wyników. Jednak w marcu 2022 roku miała miejsce pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę, a w ślad za nią eksodus uchodźczy, w wyniku którego liczba faktycznych użytkowników miasta wzrosła o prawie 151 tys. osób.
Wzrost liczby użytkowników miasta potwierdziło Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji S.A. we Wrocławiu na podstawie skokowego wzrostu zużycia wody. Wiedza ta została uwzględniona w analizie – niezbędną dla produkcji żywności powierzchnię gruntów rolnych wyliczono w dwóch wariantach: dla danych GUS oraz dla danych MPWiK. Przykład ten wyjątkowo wyraźnie pokazuje istotę rzetelności danych – przyjęcie jednego i stałego punktu odniesienia (2020 rok) mogło być przyczyną mylących wniosków. W przypadku dostępności żywności mogło to stworzyć sytuację kryzysową (niedoszacowanie żywności dla 150 tys. osób).
Drogi prowadzące do polityki żywnościowej są bardzo różne. Można cierpliwie zbierać dane i zabrać się za tworzenie dokumentu w chwili uzyskania pewności, że wie się już wszystko. Ale można też działać równolegle: zbierać dostępne dane, a tam gdzie ich nie ma – robić własny projekt, który dostarczy niezbędnych liczb. Tak właśnie dzieje się we Wrocławiu, gdzie poznawanie i opisywanie systemu żywnościowego miasta przebiega równolegle z testowaniem wielkopowierzchniowej uprawy warzyw w granicach miasta w celu określenia możliwości i wydajności takiego modelu.
Farma Miejska Wrocław, bo o niej mowa, to projekt wyjątkowy pod każdym względem. W tym roku startuje z drugim sezonem upraw, których płody zasilą kuchnie wrocławskich żłobków i przedszkoli. O ogromie i różnorodności danych, jakich dostarcza, można dowiedzieć się z wystąpienia koordynatorki projektu – Katarzyny Sokołowskiej – podczas ubiegłorocznego II Wrocławskiego Forum Żywnościowego.
Analiza systemu żywnościowego miasta uświadamia, że miasto ma wpływ na wiele jego elementów, lecz nie na wszystkie. Porównanie danych za kilka lat wstecz jasno pokazuje, że system znajduje się w stanie dynamicznej równowagi, a to z kolei oznacza, że danych nie zbiera się „raz na zawsze”, lecz trzeba je systematycznie monitorować – dla uzyskania wiedzy o kierunku zmian w systemie.
Rozmowa o danych związanych z systemem żywnościowym to rozmowa o ludziach i ich codziennym życiu, o tym jak im się w tym mieście żyje. To rozmowa o śniadaniach, kanapkach do szkoły i romantycznych kolacjach; rozmowa o chorych i doświadczonych przez los; o uprawiających własną marchewkę, wyrzucających chleb, o pani Basi z warzywniaka, o smakach dzieciństwa, wspomnieniach ważnych chwil, pierwszym opłatku i ostatnim pożegnaniu. To nie jest zwykła rozmowa; to rozmowa o historii i emocjach. Nie tylko o liczbach.
Autorką tekstu jest Katarzyna Wysocka, koordynatorka projektu polityka żywnościowa miasta w Wydziale Klimatu i Energii Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Interesują cię: bepieczeństwo żywnościowe, lokalne polityki żywnościowe, rolnictwo, krótkie łańcuchy dostaw oraz rozwój lokalnej żywności? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z naszymi działaniami!

2026-03-03
W 2015 roku w Mediolanie odbyła się Światowa Wystawa EXPO, której hasło brzmiało „wyżywić planetę, energia dla życia”. Po raz pierwszy od początków idei światowych wystaw, czyli od 1851 roku, tematem wiodącym uczyniono ex aequo żywność i energię. Dwa odmienne zasoby, które traktujemy jak wielką oczywistość dnia codziennego, a których brak może spowodować chaos i załamanie znanego nam porządku świata.
2026-03-10
Rozwój lokalnych rynków żywności stanie się jednym z ważniejszych elementów polityk miejskich, zdrowotnych i gospodarczych. Powód jest prosty: lokalne systemy żywnościowe zwiększają odporność miast, skracają łańcuchy dostaw, wzmacniają lokalne gospodarki i poprawiają jakość żywienia mieszkańców.
2026-01-08
W grudniu 2025 roku ukazał się raport „Biznes i Prawa Człowieka: Postępy, wnioski i rekomendacje”, wydany przez UN Global Compact Network Poland. Prezeska Instytutu Straegii Żywnościowych Grunt, dr Paulina Sobiesiak-Penszko miałą okazję zaprezentować spojrzenie na prawa człowieka w sektorze rolno-spożywczym.
Instytut Strategii Żywnościowych Grunt
biuro@instytutgrunt.org
tel: +48 573 046 227
KRS 0001121339
NIP 9512602712
REGON 529387328
Copyright by Instytut Strategii Żywnościowych "Grunt" 2025. Wszelkie prawa zastrzeżone.