Głos Instytutu Grunt w debacie „Przyszłość polskiego rolnictwa w Unii Europejskiej”
2025-11-26
17 listopada 2025 r. odbyła się konferencja EURACTIV Polska pt. „Przyszłość polskiego rolnictwa w Unii Europejskiej”. Uczestniczyli w niej: Czesław Siekierski (były minister rolnictwa), dr Jerzy Plewa (były dyrektor generalny ds. rolnictwa i obszarów wiejskich w KE, ekspert Team Europe), Katarzyna Smyk (dyrektorka Przedstawicielstwa KE w Polsce), Monika Styczek-Kuryluk (rolniczka prowadząca ekologiczne gospodarstwo) oraz dr Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Strategii Żywnościowych “Grunt”. Debatę prowadziła redaktorka naczelna EURACTIV Polska, Karolina Zbytniewska.
Zagrożenia dla przyszłości polskiego rolnictwa
W trakcie konferencji paneliści omawiali najważniejsze wyzwania dla polskiego rolnictwa: niestabilność, przyszłość wspólnej polityki rolnej po 2027 r., skutki umów handlowych (m.in. z krajami spoza UE) oraz problem marginalizacji małych i średnich gospodarstw rodzinnych. Usłyszeliśmy wiele zróżnicowanych głosów oraz opinii na temat kierunku, w jakim powinno się rozwijać polskie rolnictwo, oraz błędów systemowych, które utrudniają funkcjonowanie rolnictwa w Polsce.
Dziękujemy EUROACTIV Polska za zaproszenie do dyskusji.
Dostrzeżmy potencjał małych i średnich gospodarstw rolnych
Prezeska Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt podkreśliła, że kluczowe dla bezpieczeństwa żywnościowego i odporności kraju jest przywrócenie realnej roli i stworzenie szans rozwoju dla małych i średnich gospodarstw rodzinnych.
W Polsce większość gospodarstw to rodzinne struktury – średnia wielkość to ok. 11,6 hektara. Ale w Polsce brakuje pomysłu na rozwój tych gospodarstw. Na sukces branży rolnej patrzymy wyłącznie przez pryzmat polityki handlowej, z pominięciem aspektów społecznych, środowiskowych i zdrowotnych. Także obecny system unijnych dopłat i wsparcia (w tym struktura płatności bezpośrednich) znacząco faworyzuje duże gospodarstwa. Według analiz, aż 80% środków trafia do 20% gospodarstw – co de facto marginalizuje resztę.
To małe i średnie gospodarstwa zapewniają nam bezpieczeństwo żywnościowe
W sytuacji niestabilności globalnych łańcuchów dostaw, kryzysów klimatycznych, geopolitycznych zróżnicowane, rozproszone rolnictwo rodzinne nastawione na zaopatrzenie w wysokojakościową żywność lokalnych rynków daje większą odporność niż gospodarstwa eksportowe.
Małe i średnie gospodarstwa są w stanie dostarczać żywność blisko konsumenta, co zwiększa elastyczność i niezależność od długich łańcuchów dostaw, ale też może zwiększyć dostęp do żywności lokalnej, którą coraz trudniej jest kupić. (Więcej na ten temat można przeczytać w raporcie Za daleko. Polki i Polaki o bezpieczeństwie żywnościowym.)
Małe i średnie gospodarstwa mogą stawiać na jakość, lokalność, tradycję, ale należy wesprzeć tworzenie rynków przetwórstwa, dystrybucji i zbytu, które umożliwiałyby im rozwój. Przykładem są Włochy, które postawiły na małe gospodarstwa rodzinne, silne marki lokalne i wysoką jakość. To może być nasza nowa przewaga konkurencyjna w czasie, gdy wyczerpują się przewagi cenowe.
Rolnictwo nie może być rozumiane wyłącznie przez pryzmat eksportu i skali. Różnorodność struktury rolnictwa to warunek bezpieczeństwa żywnościowego, zrównoważonego rozwoju i suwerenności żywnościowej Polski.
W Polsce powinno być miejsce dla różnego rodzaju gospodarstw – i tych, które eksportują, i tych, które zaopatrują lokalny, krajowy rynek. I nie zgadzam się, że te mniejsze są skazane na zagładę. To zależy od nas. (…) Taki kraj jak Włochy, który postawił na mniejsze gospodarstwa rodzinne pokazuje, że to możliwe”
dr Paulina Sobiesiak-Penszko
Przyszłość polskiego rolnictwa – co powinna zrobić Polska i Unia
Wdrożenie degresywności płatności w ramach dopłat bezpośrednich
Dopłaty nie powinny rosnąć liniowo z wielkością gospodarstwa. Potrzebne są limity tak, by fundusze nie skupiły się tylko w rękach wielkich graczy. W tym kontekście zmiany zapowiadane w WPR idą w pożądanym kierunku.
Wsparcie dla małych i średnich gospodarstw ukierunkowane na rynek krajowy i lokalny
Polska powinna postawić na promocję nie tylko gospodarstw eksportowych, ale także tych, które produkują na krajowe, lokalne rynki. To oznacza konieczność rozwijania krótkich łańcuchów dostaw, lokalnych rynków zbytu, sprzedaży bezpośredniej i postawienia na jakość ponad ilość. W ten sposób zwiększymy niezależność żywnościową i ograniczymy presję na intensyfikację produkcji.
Polityka samorządowa i wsparcie lokalne
To samorządy mogą odegrać kluczową rolę we wspieraniu lokalnych gospodarstw poprzez m.in. krótkie łańcuchy dostaw, zamówienia publiczne do placówek publicznych, wspieranie lokalnego przetwórstwa i promocję żywności lokalnej i regionalnej.
Ochrona przed negatywnymi skutkami globalnych umów handlowych i niekontrolowanego importu
Otwarcie rynku na produkty z krajów o odmiennych standardach produkcji może podważyć sens istnienia drobnych gospodarstw. Dlatego normy, standardy środowiskowe i społeczne muszą być egzekwowane – a polityka handlowa powinna uwzględniać skutki dla wewnętrznego rynku.
Dbanie o przyszłość pokoleń – aktywizacja młodych rolników i zachęty dla nowego pokolenia
Bez dopływu młodych ludzi do rolnictwa, bez silnych i dobrze zarządzanych małych i średnich gospodarstw, polskie rolnictwo skurczy się i zostanie zdominowane przez największych rynkowych graczy. Młodzi zaś nie będą pracować w gospodarstwach bez przyszłości. Trzeba dać szansę rozwoju małym i średnim rolnikom, wspierać ich z poziomu krajowego i lokalnego, zamiast spychać na margines.
Wykorzystanie potencjału małych i średnich gospodarstw w budowaniu krótkich łańcuchów dostaw powinno być elementem szerszej strategii budowania odpornego na kryzysy systemu żywnościowego. Więcej na ten temat przeczytasz w Apelu Koalicji na rzecz Suwerenności Żywnościowej w sprawie budowania odpornego systemu żywnościowego.
Żywność, rolnictwo i my
Interesują cię: bepieczeństwo żywnościowe, lokalne polityki żywnościowe, rolnictwo, krótkie łańcuchy dostaw oraz rozwój lokalnej żywności? Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z naszymi działaniami!
Współczesne rolnictwo znalazło się w momencie, który coraz częściej określany jest jako punkt zwrotny. Nie jest to już jedynie publicystyczna metafora, lecz wniosek płynący wprost z debat ekspertów, rolników i przedstawicieli administracji podczas Europejskiego Forum Rolniczego 2026 w Jasionce.
30 marca 2026 roku odbyło się spotkanie „Łowca okazji czy strategiczny menedżer? Świadomy konsument, krótkie łańcuchy dostaw i rola samorządów”, podczas którego zaprezentowaliśmy wyniki najnowszych badań Instytutu Strategii Żywnościowych Grunt oraz podjęliśmy dyskusję z ekspertkami i ekspertami reprezentującymi administrację publiczną, naukę, media i sektor rolny.
Żyjemy w iluzji obfitości. Świeże owoce zimą czy całoroczna dostępność egzotycznych produktów sprawiają, że wizja niedoborów wydaje się abstrakcyjna. Jednak współczesny handel opiera się na modelu „just-in-time”: sieci utrzymują minimalne zapasy, a magazyny są na bieżąco uzupełniane dostawami. Wystarczy jednak przerwanie łańcucha dostaw, by półki zaczęły pustoszeć. System ten jest też wrażliwy na awarie IT, brak paliwa i energii.
Debata wokół umowy UE- Mercosur zbyt często sprowadza się do pytania: „czy polskie rolnictwo przetrwa konkurencję z Ameryką Południową?”. Znacznie istotniejsze pytanie brzmi: czy Polska wykorzysta ten moment, by zdefiniować własną strategię rozwoju rolnictwa i systemu żywnościowego – niezależnie od dalszych losów umowy handlowej.